Poznajmy się – Waldemar Grążka

9 września 2019

JAF Polska to od początku firma rodzinna, gdzie na pierwszym miejscu zawsze jest człowiek. Nie dziwi więc, że pan Waldemar pracuje tu wspólnie ze swoimi obydwoma synami. Jego historia sięga jeszcze pamiętnej siedziby w Rokietnicy. Czym zajmuje się na co dzień, w jaki sposób trafił do JAF i co trenuje w wolnych chwilach? Tego wszystkiego (i nie tylko) dowiecie się już z naszego wywiadu.

Zapraszamy do lektury i pozdrawiamy pana Waldka razem z chłopakami.

Waldemar Grążka - Zastępca Kierownika Magazynu w Gądkach

Powiedz czytelnikom kilka słów o sobie!

Cześć, nazywam się Waldek, jestem żonaty od prawie 30 lat i mam dwóch synów. Obaj pracują ze mną razem w firmie JAF.

Za co odpowiadasz w JAF?

Na co dzień odpowiadam za prawidłowy załadunek oraz sprawny wyładunek samochodów. Towar musi być zapakowany zgodnie z kolejnością przewidzianych rozładunków oraz przepisami dotyczącymi rozkładu wagi – do połowy naczepy nie może być zapakowane więcej niż 10 ton. Ponadto, od stycznia 2017 jestem zastępcą kierownika, czyli… jestem między młotem a kowadłem :)

Jaka jest Twoja historia w firmie?

W JAF’ie pracuję w zasadzie od początków firmy, gdy jej siedziba znajdowała się jeszcze w Rokietnicy. Polecił mnie kolega z Szamotuł. Warunki i atmosfera były fajne, więc zostałem na dobre. Ostatnio dołączyli do mnie również synowie, także w Gądkach utworzył się mały oddział rodzinny.

Co najbardziej lubisz w swojej pracy?

Najbardziej w pracy cenię sobie różnorodność. Dużo się dzieje, codziennie co innego, a my zawsze musimy się wyrobić. Jest kontakt z ludźmi, jest adrenalina, ogólnie nie nudzimy się. I to właśnie lubię!

Co robisz w wolnych chwilach po pracy?

Preferuję rower lub góry. Jeżdżę już kilka lat i można powiedzieć, że podchodzę do tego poważnie. Natomiast moje ulubione miejsca do chodzenia znajdują się w okolicach Karpacza. Pozdrawiam!